Objawienia w Guadalupe – o czym już wiedziałem a czego dowiedziałem się niedawno

Wizerunek Matki Bożej z GuadalupeO objawieniach Matki Bożej z Guadalupe do niedawna nie wiedziałem zbyt wiele. A co właściwie wiedziałem? Otóż to, że Matka Boża objawiła się meksykańskiemu chłopu i poprosiła go by fakt objawienia przekazał lokalnemu biskupowi. Samo objawienie miało stać się przyczyną do wybudowania w miejscu objawienia kościoła upamiętniającego to wydarzenie. Ponieważ biskup początkowo nie ufał przekazom prostego meksykanina, Matka Boża obdarowała swego wiernego posłańca własnym wizerunkiem uwiecznionym na szacie, będącej rodzajem pledu noszonego przez ówczesnych meksykanów. Wizerunek Matki Bożej został niejako namalowany kwiatami, które na życzenie Matki Bożej meksykanin zebrał ze wskazanego mu miejsca. Kwiaty te zawinięte w pled zaniósł posłaniec Matki Bożej przed tron biskupa i tam je rozsypał. Wówczas wszystkim zebranym ukazał się przed oczyma piękny obraz na tkaninie przedstawiający wizerunek Matki Bożej. Przekonany w ten sposób o doniesieniach meksykanina biskup, postanowił zrealizować wolę Maryi i postawił we wskazanym miejscu świątynię.

 

Okazuje się jednak, że zgłębiając temat można dowiedzieć się znacznie więcej … Można dowiedzieć się rzeczy, przy których głowa kręci się w zwykłym ludzkim niedowierzaniu a dusza szepcze –
„jakiż to piękny cud …”

 

Owym meksykaninem, który doznał objawienia był Juan Diego – mężczyzna w średnim wieku, ochrzczony przed kilkoma laty Aztek (dziś powiedzielibyśmy – Meksykanin). Ziemie ameryki południowej były świeżo kolonizowane przez Hiszpańskich konkwistadorów, którzy wraz z misjonarzami przybyli do Nowego Świata. Pełna przemocy i braku szacunku dla ludzkiego życia kultura Azteków okazała się ciężkim orzechem do zgryzienia dla przybyłych Europejczyków, którzy woleli nawracać bardziej mieczem niż ewangelią. Statki, które dotarły na lądy dzisiejszej Ameryki Południowej i Ameryki Łacińskiej pełne były różnej maści rzezimieszków i skazańców, którzy w ramach wyroków rekrutowani byli do zamorskich podróży. Garstka prawdziwie wierzących chrześcijan w gronie załogi niewiele mogła zdziałać w tak „doborowym” towarzystwie. Ale co niemożliwe u ludzi, głupstwem jest u Boga.

 

Ubogi Diego zbiera kwiatyW roku 1531 Matka Boża kilkukrotnie ukazała się Juanowi Diego. Kwiaty, które zebrać miał na życzenie Morenity (tak nazywał Matkę Bożą we własnym języku) to róże kastylijskie. Co więcej – ani pora roku ani miejsce w którym doszło do objawienia nie pozwalały teoretycznie na zebranie takich kwiatów. Obrazując można przyrównać czas i miejsce do polskiego grudnia w okolicach Beskidów z oczekiwaniem na znalezienie kwitnących róż. Materiał utkany z agawy, na którym uwieczniony został wizerunek Matki Bożej jest nietrwały i z biegiem czasu ulega rozkładowi (zazwyczaj już po 20 latach). A na pewno uległby na przestrzeni 500 lat, tyle że ten z Guadalupe niejako zapomniał o tym fakcie i nie ulega żadnej degradacji. Warunki klimatyczne, okadzanie, dym ze świec – nic nie narusza owego zwyczajnego a zarazem nadzwyczajnego materiału. Przeprowadzone badania nad strukturą wizerunku powodują delikatnie mówiąc pewną konsternację wśród badaczy – otóż okazuje się, że na materiale brak jest śladów farby albo jak mówią najwięksi sceptycy – brak jest jakiejkolwiek farby, którą byśmy znali dzisiaj. Proporcje anatomiczne wizerunku są według specjalistów malarstwa bez zarzutu a sam kunszt malarski łączy w sobie kilka różnych stylów. No cóż, należy to zdanie rozwinąć i jak niektórzy się już pewnie domyślają, stylów, które powstały kilka stuleci później.

Przedziwne właściwości szat MaryjnychTwarz Matki Bożej łączy w sobie rysy różnych ras ludzkich – nie sposób powiedzieć czy jest Meksykanką, Żydówką, Hiszpanką itd. To tak jakby każdy widział w tym obrazie kogoś bardzo sobie bliskiego. To tak, jakby Matka Boże chciała powiedzieć – jestem Matką wszystkich ludzi i przyszłam nie tylko do Juana Diego. Przyszłam, by poprosić go aby powiedział ludziom o mnie.

Najbardziej fascynująca pozostaje jednak kwestia oczu uwiecznionej na wizerunku Matki Bożej. Kiedy w ruch poszły naukowe mikroskopy, szukające w obrazie oszustw natrafiono na coś zupełnie przeciwnego. W źrenicach dostrzeżono obrazy kilku osób, wyglądających tak jakby zastygli na fotografii. Biskup, ciemnoskóra służąca, kilka osób z otoczenia biskupa … Z chwilą, gdy Juan Diego rozwinął swe okrycie by wysypać przed biskupem kastylijskie róże, wszyscy ujrzeli obraz, o którym pojęcia nie miał nawet sam Diego. Ale co bardziej niesamowite – obraz ujrzał ich. Ujrzał i zapamiętał w postaci mikroobrazu w źrenicach Matki Bożej. Warto podkreślić, że żadne dziś znane narzędzia malarskie nie są w stanie wykonać tak mikroskopijnego wizerunku. Nic dodać, nic ująć. Piękno tego cudu albo idąc w kierunku słowotwórczym „wielocudu” musi powalić z pokorą na kolana.

A jaki cel był owych objawień? Czy Matka Boża chciała tylko wybudowania kościoła w miejscu objawień? Oczywiście, że nie. Wszelkie hiszpańskie oręża i nawracanie przemocą na nic by się zdały. Czy można przekonać kogoś do dobra i miłości przykładając miecz do jego szyi? Matka Boża okazała wyłącznie miłość, zwracając się do Juana Diego słowami pełnymi bezgranicznej miłości i czułości. On odpowiadał Jej tym samym. Bo czy można odpowiedzieć miłości inaczej niż tylko miłością? Objawienia zmieniły Amerykę Łacińską a później Południową. Jedno pokolenie wystarczyło, by to nie Hiszpanie nawracali Azteków ale Aztekowie Hiszpan. Ludy tamtych ziem bezgranicznie zawierzyły miłości Morenity a Ona obdarza ich licznymi łaskami nawróceń, uzdrowieniami duchowymi i fizycznymi oraz pozwala przetrwać w biedzie i niedostatkach.

Cud Z Guadalupe trwa do dzisiaj. Poza Watykanem to największe skupisko pielgrzymujących wiernych na świecie (ok. 12 mln pielgrzymów w ciągu roku). To miejsce licznych cudów uzdrowieńczych. To wrota niebios. W roku 31 lipca 2002 roku papież Jan Paweł II wyniósł Juana Diego na ołtarze, który stał się św. Juanem Diego.

Cudowne zachowanie obrazu z GuadalupeRozpoczęta w 1531 roku historia objawień trwa do dzisiaj. Obecność Matki Bożej jest według odwiedzających sanktuarium w Guadalupe niemal odczuwalna fizycznie. Kończąc swój krótki artykuł przywołam jeszcze jedno wydarzenie, które miało miejsce kilka lat temu (20 kwietnia 2007 roku). Podczas mszy świętej odprawianej przed wizerunkiem Matki Bożej w Guadalupe w intencji dzieci nienarodzonych na skutek zabiegów aborcyjnych, obiektywy aparatów zarejestrowały dziwne zjawisko – łono Matki Bożej na wizerunku zaczęło lśnić jasnym światłem, które nie miało żadnego źródła. Ze względów technicznych nie mogło znajdować się za odpowiednio zamocowanym obrazem jak również nie było źródła światła, które mogłoby ulegać odbiciu. Obraz wraz ze światłem rejestrowano z różnych miejsc świątyni, pod różnymi kontami i w różnych odstępach czasowych. I to zapewne nie koniec.

Szukaj

pomóż tej stronie

Szanowny Gościu, jeżeli możesz, zamieść proszę u siebie jeden z linków prowadzących do tej strony.

Wybierz link do zamieszczenia

Wymienię się linkami

.mp3

October 2017
Mo Tu We Th Fr Sa Su
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5